raz, dwa, trzy ... baba jaga patrzy ...

sobota, 17 grudnia 2011

słonecznikowa bombka

Nie mogłam się oprzeć. Bombka moja, czyli ooczywiście ze słonecznikiem. Nic w niej nie ma zimowego, ale motyw jest mój ulubiony i musiał się na jednej z bombek znależć. Zresztą, jak sie spojrzy za okno, to zimy ni widu ni słychu.
Oto słonecznik:


a z drugiej strony coś w rodzaju słonecznikowego pola:

4 komentarze:

  1. Jej, jakie to piękne! Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sliczne bombki! Na kramikach, gdzie sprzedaja ozdoby swiateczne recznie robionioe, widzialam
    podobne ale "nie umywaja sie" do twoich. Twoje sliczne!

    OdpowiedzUsuń
  3. piękna i tyle w niej ciepła!

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczęśliwy dom ,gdzie słoneczniki są :)

    OdpowiedzUsuń