I oto jest szal makowy:
piątek, 3 września 2010
szale filcowe XXXIX - maki
Ten szal filcowy miałam w głowie od jakiegoś czasu. W końcu udało mi się skompletować kolory czesanki i ufarbować cieniowany jedwab.
I oto jest szal makowy:

I oto jest szal makowy:
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
wow! no piękny... kolejne cudeńko, które wyszło spod Twoich rąk...
OdpowiedzUsuńYour felt is always so beautiful, inspirational xJ
OdpowiedzUsuńNadzwyczajny ,przepiekny...brak mi slow.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńPrzepiękny! Cudownie wyszedł :)
OdpowiedzUsuńOh lala I like Your poppies!!
OdpowiedzUsuńSuper!!! całkiem w moich kolorach :) masz przefajne pomysły w tym filcowaniu :) pozdr
OdpowiedzUsuńJagusiu, ja już nie wiem, co pisać, bo każda Twoja praca jest po prostu cudowna! Śliczne maki...
OdpowiedzUsuńWonderful poppies!!!
OdpowiedzUsuńSilvia
Dzięki
OdpowiedzUsuńkażde Wasze słowo jest dla mnie ogrOOOOmną radością
:))))
Ten szal podoba mi się najbardziej ze wszystkich, które przedstawiasz. Ma się wrażenie, że maki są trójwymiarowe. Super.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
mnie też maki dorwały jakiś czas temu :--)
OdpowiedzUsuńJaki on pięknie letni :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam motyw maków w filcu, zawsze wychodzą cudownie. Maki rzeczywiście sprawiają wrażenie 3-wymiarowych. Czy takie są?
OdpowiedzUsuńPrzepiękny ten makowy szal, jak ja kocham maki, pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za piękne wpisy :)))
OdpowiedzUsuńPlastusiu, nie są trójwymiarowe, bo trudno grubość motywu brać za wymiar :P
Maki też polubiłam bardzo, do tego szala dorobiłam już torebkę.