raz, dwa, trzy ... baba jaga patrzy ...

poniedziałek, 13 lutego 2012

na fiołkowo

Polubiłam weekendowe sutaszowanie. W tygodniu raczej nie wykroję tyle czasu, aby się tym zająć, bo mi to tak szybko nie idzie (może z czasem będzie lepiej, ale na razie dłuuugoooo.... się dzierga).

Taki oto wisior w fioletach:


jak widać z symetrią to mi raczej nie po drodze ;)

Filcowania nie zaniechałam, to przecież lubię najbardziej, ale przecież nie bedę pokazywać półproduktów. Muszę wykończyć pozaczynane prace. Następny post będzie filcowy, obiecuję :o)

9 komentarzy:

  1. o matko !!!! bomba !!! moje kochane kolory- wisior jest zjawiskowy !! buziole :**

    OdpowiedzUsuń
  2. W nosie z symetrią... Jak dla mnie jest świetny :) Kolory też takie lubię :)
    Buziolce :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudny jest i ma boskie kolorki :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Całkiem, całkiem, niezła kolorystyka.
    Pozdrawiam.
    Sylwia D.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny! Ostatnio lubię takie kolory i coś tam dla siebie składam z ametystów. Bardzo mi się podobają takie niesymetryczne zawijasy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolory śliczne, wisior efektowny bardzo :) a co ma w środku?? Ametyst jakowyś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poohatko, żaden ametyst, zwykłe czarne szkiełko z fioletowymi mazajkami. Jeszcze jestem zielona i szkoda mi kamieni na próby. Może za jakiś czas........

      Usuń
  7. Czołem, niezwykle fascynujące miejsce, doskonały wpis, doskonale zaprezentowany, pewnie od czasu do czasu odwiedze twój blog, ponieważ naprawde ogromnie mi się tutaj u Ciebie podoba, pozdrawiam Kasia :)

    OdpowiedzUsuń