raz, dwa, trzy ... baba jaga patrzy ...

piątek, 19 marca 2010

torby filcowe cz XI - kot

Torebka z kotkiem po mału nabiera kształtów. Nie mogę się powstrzymać i muszę Wam pokazać jak teraz wygląda.



















Etap pierwszy - tak powstawała aplokacja (to już pokazałam wcześniej)- czarna i biała czesanka nafilcowana igłą na tkaninę na sucho.
Cała reszta już na mokro.









Etap pośredni - kot na białym tle. Wygląda trochę smutno, a nie powinien, bo bawi się kłębkiem wełny ;-) Córka stwierdziła, że ma oczy jak wampir, więc je usunęłam. Będzie kot z tyłu ;)



Postanowiłam przefarbować tło i teraz już jestem zadowolona z efektu. Ponieważ farbowanie na dowolny kolor nie zmieni koloru kota, mogłąm śmiało przystąpić do farbowania. Potem dofilcowałam igłą kulki (a właściwie połówki kulek) i kłębek czerwonej wełny.

Zostało wykończenie, podszewka, zapięcie i pasek. Ale to potrwa. Oczywiście wkleję zdjęcie zaraz po skończeniu.
Torebka z dorobionym dredem:


























No i jak Wam się podoba?

9 komentarzy:

  1. This is SO darling. I think the kitten is precious.

    OdpowiedzUsuń
  2. jestem w szookuu
    efekt jest pOOwAAlAAjĄĄcYY!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. genialnie :) uwielbiam KOTY :) ale on na mokro, czy na sucho? niesamowity :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hello,
    Thank you kindly for your lovely comment.
    Your felted cat is sweet.x

    OdpowiedzUsuń