raz, dwa, trzy ... baba jaga patrzy ...

środa, 3 marca 2010

szale filcowe cz VI - czerwień

Szal filcowy, ręcznie filcowany wczoraj, już po wyschnięciu. Oczywiście jak zwykle kolor na zdjęciu nie wyszedł taki, jak w rzeczywistości. Szal jest czerwony - naprawdę ;) A listki - nawet nie umiem określić koloru - zszarzały bordowy : \ zbordowiały grafit ........


























Jedwabiu było zbyt nało na szal, więc musiałam zastosować małą sztuczkę. Przecięłam go po skosie i złączyłam czesanką tak, że powstał równoległobok. Łączenie zrobiłam ażurowe, żeby nie było zbyt "ciężko".
































No i ażurem wykończyłam końce. Mam nadzieję, że się spodoba :P
















Właśnie skończyłam filcowanie nowego szla. Czarny szyfon jedwabny, czarna czesanka na brzegach...... musiałam go jakoś rozjaśnić, zrobiłam kremowo-pomarańczowe kwiaty ..... i nie jestem do niego przekonana. Na razie jeszcze mokry, więc nic nie widać, ale nie mogę się doczekać.
Cóż, jutro się okaże co z tego wyszło ;)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza